Miejsca

Przez Iran, Indie, Australię, Nową Zelandię i Stany Zjednoczone do Meksyku prowadził najdłuższy zorganizowany szlak Polaków ewakuowanych ze Związku Sowieckiego. W nadziei na znalezienie domu przemierzali oceany, kontynenty oraz kraje o różnych kulturach i religiach. Losy cywilów i żołnierzy generała Władysława Andersa przedstawia wystawa IPN „Szlaki Nadziei. Odyseja Wolności”, która została zaprezentowana 3 listopada 2023 r. w Narodowym Muzeum Interwencji w Meksyku.

 Wystawę otworzył prezes Instytutu Pamięci Narodowej dr Karol Nawrocki.

Czuję się zaszczycony, że mogę być tu z Państwem i pragnę wyrazić głęboką wdzięczność za możliwość zaprezentowania Państwu wystawy „Szlaki Nadziei. Odyseja Wolności”. We wrześniu 1939 roku Polska została zaatakowana przez Niemcy i Związek Sowiecki, podejmując walkę w imieniu wolnego świata z dwoma totalitaryzmami czyli niemieckim narodowym socjalizmem i sowieckim komunizmem. Prezentowana wystawa jest projektem edukacyjnym, stanowiącym opowieść o bohaterstwie  polskich żołnierzy, którzy walczyli na wszystkich frontach II wojny światowej, jak również przedstawia dramatyczne losy ludności cywilnej, szczególnie dzieci

– mówił podczas wernisażu prezes IPN.

Zwrócił również uwagę na dobre stosunki ówczesnych władz Polski i Meksyku, bez których ewakuacja nie byłaby możliwa:

– W końcu grudnia 1942 roku ówczesny premier Rzeczypospolitej Polskiej gen. Władysław Sikorski złożył wizytę w Meksyku, w trakcie której spotkał się z prezydentem Manuelem Ávila Camacho. Podczas rozmów rząd meksykański zadeklarował gotowość przejęcia grupy polskich obywateli, głównie kobiet i dzieci, przyznając im prawo pozostania na terenie Meksyku

– podkreślił prezes IPN.

W wernisażu uczestniczyli Ambasador RP w Meksyku i Kostaryce Maciej Ziętara, dyrektor Muzeum Interwencji w Meksyku Cecylia Genel oraz przedstawiciele IPN, m.in. dyrektor Biura Współpracy Międzynarodowej Agnieszka Jędrzak. Wystawę przygotowaną w języku hiszpańskim zaprezentowano na dziedzińcu muzeum, po ekspozycji oprowadził gości Sławomir Bardski z Biura Współpracy Międzynarodowej IPN.

***

Ciężka sytuacja aliantów na morzach i stałe zagrożenie linii żeglugowych powodowały, że pierwszeństwo miały transporty wojskowe. W wyniku porozumienia z lutego 1942 r. między Polską a USA zdecydowano przetransportować około 15 tys. cywilów do Meksyku. Miejscem rozlokowania Polaków miała być położona w stanie Guanajuato posiadłość Santa Rosa o powierzchni 14 ha. Składała się ona z kilku budynków, dysponowała także małą elektrownią i prywatną kolejką do Leon.

W  połowie maja 1943 r. z Karaczi wyruszył pierwszy transport uchodźców polskich do Meksyku. Droga prowadziła przez Bombaj (ob. Mumbaj) do Melbourne w Australii. Krótki postój nastąpił w stolicy Nowej Zelandii Wellington. Następnie na pokładzie USS „Hermitage” Polacy wypłynęli na Ocean Spokojny i skierowali się ku wybrzeżom USA. 24 czerwca 1943 r. o godz. 8.00 rano okręt wpłynął do portu marynarki wojennej w San Pedro pod Los Angeles. 27 czerwca specjalnym pociągiem Southern Pacific Railroad uchodźcy polscy wyjechali do Meksyku. Drugi transport Polaków dopłynął do Ameryki jesienią 1943 r. Ogółem w 1943 r. w Santa Rosa znalazło się 1432 uchodźców.

Administracja obozu w Santa Rosa należała w całości do rządu polskiego, a tamtejsi pracownicy uważani byli za pracowników rządowych. Szefem zarządu został skierowany z Londynu Bohdan Szmejko, oficjalnie pełniący w Meksyku funkcję delegata Ministerstwa Pracy i Opieki Społecznej. Mimo wcześniejszych planów nie doszło do ewakuacji kolejnych grup uchodźców polskich na kontynent amerykański. 

Życie kulturalne Polaków w osiedlu koncentrowało się na obchodach świąt narodowych. Działała prasa lokalna i prawdopodobnie powstawały także lokalne audycje radiowe. Mieszkańcy mogli korzystać z okazałego gmachu teatru, w którym wystawiały spektakle dwa konkurujące ze sobą zespoły amatorskie. ,Władze osiedla polskiego w Santa Rosa włożyły wiele wysiłku w zorganizowanie szkolnictwa i placówek opiekuńczych. W budynku szkoły powszechnej znalazło się również przedszkole. Brak podręczników i kadry nauczycielskiej nie pozwoliły na uruchomienie pełnego gimnazjum, a jedynie kursów prowadzonych przez ks. Józefa Jarzębowskiego. 

W Santa Rosa funkcjonowały m.in. biblioteka, dwa baseny kąpielowe, korty tenisowe, dwa boiska do siatkówki i plac zabaw dla najmłodszych. Nad zdrowiem mieszkańców osiedla czuwał personel ambulatorium lekarskiego, apteki, gabinetu dentystycznego i szpitala. 

Zdecydowana większość Polaków traktowała swój pobyt w Meksyku jako rozwiązanie tymczasowe, liczono bowiem na szybki powrót do kraju po zakończeniu wojny. We wrześniu 1945 r. do obozu przyjechał ustępujący z urzędu prezydent Manuel Avila Camacho i zaproponował wszystkim przebywającym w obozie uchodźcom, pozostanie w Meksyku oraz ułożenie sobie życia na nowo w tym kraju. Jednak po formalnej likwidacji obozu (16 maja 1947 r.) większość uchodźców wyjechała do USA.

do góry