Lizbona

Stolica Portugalii ma korzenie sięgające czasów rzymskich, znana jest od VIII-VII wieku p.n.e. jako Olisipo. Leżała na szlaku handlowym Fenicjan, którzy przybywali do bezpiecznego portu w ujściu rzeki Tag.

Portugalia

Galeria zdjęć

Miejsca

Stolica Portugalii ma korzenie sięgające czasów rzymskich, znana jest od VIII-VII wieku p.n.e. jako Olisipo. Leżała na szlaku handlowym Fenicjan, którzy przybywali do bezpiecznego portu w ujściu rzeki Tag.

Mieszkańcy miasta wystawili wojska, które wsparły Rzymian w walkach przeciwko plemionom celtyckim z północnego zachodu. Dzięki temu region uzyskał autonomię, stając się częścią Luzytanii. Miasto stało się znaczącym ośrodkiem handlowym, które swoją pozycję budowało na produkcji garum – sosu rybnego, który Rzymianie ubóstwiali za jego walory smakowe. Eksport garum, ale też metali i kamieni szlachetnych, wina, soli oraz koni, przyniósł miastu bogactwo i dobrobyt.

W 711 r. miasto zajęli Maurowie, którzy nadali mu swoją nazwę – Lishubna. Chrześcijanie pozostali w mieście, po zapłaceniu stosownego podatku, mogli zachować swoją wiarę. Lizbona nadal pozostała bogatym miastem, które wabiło potencjalnych łupieżców. W 798 r. zdobył je na krótko król Alfons II, w 844 i 966 r. miasto zostało splądrowane przez Wikingów. Dopiero po czterech wiekach wojen król Alfons I Zdobywca zdołał w 1147 r. pokonać muzułmanów i je odbić. Alfons III w 1255 r. uczynił z niego stolicę państwa. W 1290 r. założono w Lizbonie uniwersytet. XIV w. to okres wojny domowej, który przyniósł Lizbonie dwukrotne oblężenia oraz niszczącą epidemię dżumy.

Kolejne wieki to przyniosły rozkwit miasta. Lizbona stała się portem skąd wyruszały najważniejsze wyprawy odkrywcze. Stąd w 1497 r, wyruszył Vasco da Gama na swą wyprawę do Indii. Tu w XVI w. przybijały statki wiozące złoto wydobyte w dzisiejszej Brazylii. Z Afryki płynął strumień niewolników, których sprzedawano w całej Europie. Po włączeniu w 1580 r. Portugalii do monarchii hiszpańskiej Filip II rozważał umieszczenie swego dworu w Lizbonie, ostatecznie jednak zdecydował się na Madryt.

Rok 1755 przyniósł Lizbonie niszczące trzęsienie ziemi połączone z tsunami, w którym mogło zginąć nawet do 100 000 ludzi. Zamiast odbudowywać miasto na starych fundamentach zdecydowano się na jego całkowitą przebudowę – siatka zabudowy została stworzona zgodnie z ówczesnymi standardami urbanistycznymi. W okresie wojen napoleońskich Lizbona została zdobyta przez Francuzów, król Jerzy VI musiał uciekać do Brazylii. Okupantów wypędziły połączone siły anglo-portugalskie pod dowództwem księcia Wellington Arthura Wellesleya. XX w. przyniósł zmiany – zabójstwo króla Karola I w 1908 r. i rewolucję z 1910 r., która ustanowiła w Portugalii republikę. Wojna domowa w sąsiedniej Hiszpanii nie dotknęła Portugalii. Również podczas II wojny światowej to państwo zachowało neutralność.

Od maja 1940 r. na teren Portugalii zaczęli  przybywać Polacy, którzy ewakuowali się z Francji. Kraj ten stał się punktem tranzytowym na szlaku wiodącym do Wielkiej Brytanii, gdzie odtwarzano Polskie Siły Zbrojne. Szacuje się, że mogło tam trafić do 13 tys. naszych rodaków, którzy w głównej mierze trafili do Lizbony. Polaków likowano m.in. w Figueira da Foz, Anadia, Curia i Caldas da Rainha. Ci, którzy otrzymali wizy pobytowe, mogli zamieszkać w Lizbonie. Szczęśliwcy, którzy załatwili wszelkie formalności, wyjeżdżali do Wielkiej Brytanii. Wielu z cywili usiłowało z Portugalii wypłynąć do USA i Kanady, niektórzy zostali w niej na zawsze tworząc lokalną Polonię. W pierwszej kolejności ewakuowano Polaków Żydowskiego pochodzenia, szacuje się, że w latach 1940-1941 poza zasięg działania III Rzeszy wywieziono ok. 3 tys. osób

W Lizbonie funkcjonowało polskie poselstwo, delegatura resortu pracy i opieki społecznej. Działał również Stanisław Schimitzek, od 14 sierpnia 1940 r. delegat rządu RP ds. opieki nad polskimi uchodźcami w Portugalii. Z jego inicjatywy powstał Komitet Pomocy Uchodźcom Polskim w Portugalii, któremu przewodniczył. Dzięki jego staraniom zostało zmienione nastawienie władz portugalskich do Polaków – upraszczano procedury, godzono się na napływ nowych grup uchodźców. Polska społeczność w Portugalii zorganizowała akcję wysyłania paczek pomocowych do okupowanego kraju. W latach 1941-1944, za pośrednictwem portugalskiej poczty, przesłano ok. 600 tys. paczek z żywnością i kilkadziesiąt ton odzieży. W 1942 r. rozpoczęto również akcję wysyłania paczek z pomocą żywnościową dla Żydów w Polsce. Początkowo Szmul Zygielbojm, członek Rady Narodowej, przekazał na ten cel 480 funtów, następnie do Lizbony dotarła dotacja od Jewish Labour Committe z Nowego Yorku oraz od Board of Deputies of British Jews. Do judenratów i na adresy indywidualne przesłano łącznie 27 tys. paczek przeznaczonych dla ludności żydowskiej. Wraz z rozwojem niemieckiej akcji eksterminacji Żydów wysyłkę przerwano, gdyż nie można było zapewnić kontroli nad doręczeniem przesyłek w okupowanej Polsce.

Po lądowaniu Aliantów w Normandii polska działalność była stopniowo ograniczana i wygaszana. Dzięki współpracy władzami portugalskimi udało się uratować tysiące tysiące ludzkich istnień.

Nakładem Wydawnictwa Instytutu Pamięci Narodowej W 2018 r. ukazała się książka autorstwa Adama Grzybowskiego i Jacka Tebinki pt.: „Na wolność przez Lizbonę. Ostatnie okręty polskich nadziei”. Ukazuje losy licznej polskiej kolonii uchodźczej w Portugalii w latach 1939–1945, przedstawia wiele wątków towarzyszących problemowi polskich uchodźców podczas II wojny światowej, m.in. całkowicie zapomniane wysiłki polityczne, dyplomatyczne i finansowe polskiego rządu w Londynie i innych instytucji centralnych, by uzyskać dla nich pomoc poza granicami okupowanego kraju.

do góry