Szlaki nadziei. Odyseja wolności

https://szlakinadziei.ipn.gov.pl/sn/wystawy/113079,Bren-an-der-Aare.html
27.02.2026, 03:28

Büren an der Aare

Büren an der Aare pierwzy raz było wzmiankowane w 1185 r., a statut miejski otrzymało w 1260 r. W kolejnych latach zmieniało władców i przynależność państwową. Ale nieustannie rozwijało się, cemu sprzyjało korzystne położenie na szlakach komunikacyjnych stworzonych jeszcze przez Rzymian.

Szwajcaria

Galeria zdjęć

Ekspozycje

Büren an der Aare pierwzy raz było wzmiankowane w 1185 r., a statut miejski otrzymało w 1260 r. W kolejnych latach zmieniało władców i przynależność państwową. Ale nieustannie rozwijało się, cemu sprzyjało korzystne położenie na szlakach komunikacyjnych stworzonych jeszcze przez Rzymian.

Po francuskiej inwazji w 1798 r. Büren stało się stolicą dystryktu Büren w Republice Helweckiej. Po Kongresie Wiedeńskim dystrykt pozostał częścią kantonu Berno. XIX w. przyniósł wstrzymanie rozwoju, ominęła je rewolucji przemysłowa oraz linie kolejowe. Dopiero w 1876 r. regionalna linia kolejowa Lyss-Solothurn połączyła miasto z sąsiadami. W czasie II wojny światowej stało się schronieniem dla tysięcy żołnierzy Wojska Polskiego, którzy dotarli do Szwajcarii po klęsce Francji.

2 Dywizja Strzelców Pieszych, wobec braku możliwości kontynuowania walki, 20 czerwca 1940 r. przekroczyła granicę francusko-szwajcarską. Szwajcarzy, zgodnie z konwencją genewską, rozbroili polskie jednostki a żołnierzy internowali. Część żołnierzy, Polaków francuskiego pochodzenia, spodziewała się zwolnienia z internowania i umożliwienia im powrotu do okupowanej Francji lub strefy Vichy. Brak takiej możliwości spowodował wśród Polaków wybuch niezadowolenia.

Szwajcarzy zdecydowali się na separację uciążliwych żołnierzy i skierowanie ich do obozu w Büren utworzonego na podmokłych terenie w zakolu rzeki Aary. W tym obozie wprowadzono zaostrzony regulamin internowania mający utemperować krewkich Polaków. Warunki pobytu Polaków początkowo były trudne, niewielka Szwajcaria nie była gotowa na przyjęcie kilkunastu tysięcy obcokrajowców. Dodatkowo w tym okresie w polskich oddziałach dochodziło do osłabienia dyscypliny, pojawiły się przypadki załamań psychicznych. Stopniowa poprawa warunków bytowych ale głównie działania organizacyjne wdrożone przez oficerów – ćwiczenia fizyczne, gry sportowe i pogadanki – doprowadziły do poprawy sytuacji. Nie zawsze to jednak pomagało, dlatego też Szwajcarzy zdecydowali się na wydzielenie części obozu w Büren do przetrzymywania żołnierzy ugranych aresztem ścisłym.

Stopniowo porządkowano życie obozowe – przy barakach pojawiły się ogródki warzywne, rabaty kwiatowe, teren obozu ozdobiono symbolami państwowości polskiej. W Büren od 30 października 1941 r. rozpoczęto organizowanie, przy wsparciu YMCA, kursów dla oficerów oświatowych. Do końca 1944 r. miało miejsce 10 taki kursów, w ramach których przeszkolono ponad 700 żołnierzy.

Pozwoliło to na rozwój życia kulturalno-oświatowego, które głównie odbywało się w świetlicach. Tam żołnierze mieli możliwość słuchania radia, czytania prasy i książek, tam odbywały się występy zespołów artystycznych oraz uroczystości z okazji świąt państwowych. Rozpoczęto również nauczanie w zakresie szkoły powszechnej oraz ogólnokształcące zawodowe. YMCA dostarczyła podręczniki, gry, instrumenty muzyczne, zorganizowała również „wędrowne” biblioteki, które dostarczały książki Polakom w obozach rozsianych po całej Szwajcarii. Żołnierze dobrze władający językiem niemieckim mieli możliwość studiowania na szwajcarskich uczelniach.

Żołnierze spontanicznie organizowali chóry, które wykonywały pieśni żołnierskie i ludowe. Kilka chórów reprezentowało wysoki poziom artystyczny, w ich repertuarze znalazły sie również szwajcarskie pieśni ludowe. Pozwoliło to na organizowanie biletowanych koncertów, z których dochód przeznaczono m.in. na pomoc dla dzieci w okupowanej Polsce. Występy Polaków były cenione przez miejscową ludność, doczekały się też pochlebnych recenzji w lokalnej prasie. Od 1944 r. występy przeradzały się niejednokrotnie w manifestacje przyjaźni polsko-szwajcarskiej.

Polscy żołnierze byli kierowani również do prac na rzecz miejscowych społeczności. Cześć z nich była przenoszona do niewielkich obozów skąd wyruszali do prac rolnych lub wykonywania innych prac. Początkowo pracowali 8 godzin dziennie, a w soboty pięć. W 1943 r. dzień roboczy w dni powszednie wydłużono do 9 godzin. Polacy otrzymywali to samo wynagrodzenie co szwajcarscy pracownicy cywilni, ale potrącano im część zarobionych pieniędzy na pokrycie kosztów utrzymania. Od 1941 r. Polacy zostali objęci szwajcarskim systemem ubezpieczeniowym.

Polacy wykonywali prace w rolnictwie, przy karczowaniu lasów czy przy budowie zasieków na szwajcarskiej granicy. Jednak najbardziej znanym polskim śladem, jaki do dziś jest widoczny w Szwajcarii, były prace przy budowie mostów i dróg. Polacy zbudowali 282 km nowych dróg, przebudowali 156 km oraz naprawili 43 km dróg będących w złym stanie. Zbudowali prawie 60 mostów a przy kilkunastu wykonali prace remontowe. Wykopali również ponad 200 km rowów. Wielokrotnie miało to miejsce w wysokich górach, powyżej 1700 m. n.p.m. W rolnictwie Polacy odpowiadali za uprawy w gospodarstwach o powierzchni ok. 2 500 ha. oraz w wyniku prac melioracyjnych osuszyli 850 ha gruntów.

Zakończenie II wojny światowej przyniosło wolność internowanym. Żołnierze, którzy posiadali rodziny w Polsce zdecydowali się na powrót do kraju. W trzech transportach kolejowych powróciło ok. 5 000 żołnierzy i cywilów, powrócił również gen. Bronisława Prugar-Ketling ze swoim sztabem. Pozostali żołnierze 2 DSP zdecydowali się na pozostanie na emigracji, część osiedliła się w Szwajcarii.

Pamięć o polskich żołnierzach i cywilach internowanych w Szwajcarii podczas II wojny światowej jest kultywowana w Muzeum Polskim w Rapperswilu. Z racji charakteru działalności Muzeum zostało w 2015 r. uhonorowane przez Instytut Pamięci Narodowej nagrodą Kustosza Pamięci Narodowej. IPN, we współpracy z Muzeum, przygotował publikację „Polskie drogi przez Szwajcarię. Losy żołnierzy 2. Dywizji Strzelców Pieszych 1940–1945 na fotografiach ze zbiorów Muzeum Polskiego w Rapperswilu”. Dwujęzyczny album, opracowany przez Tomasza Stempowskiego, pokazuje różne aspekty działalności i życia codziennego polskich żołnierzy, a także ich związki ze Szwajcarami.

Podziel się